DZIŚ RECENZJA NAJBARDZIEJ OKLEPANEJ GÓRY W NASZYM REJONIE CZYLI SZYNDZIELNI.
Kto chce się wybrać ? Kto kto ? Wszyscy wydaje się odpowiedzią najlepsza, jakoś dziwnym trafem turystyka górska niejednokrotnie pokrywa się niektórym z turystyką Wyjedź-zadzwoń że jesteś - zjedź. Natomiast tak oto padło na tą górę bo było już późno jak wiadomo w tym kraju wszędzie wyleziesz szybciej niż tam dojedziesz.
Plusy wycieczki?
Można się nieźle nagimnastykować stojąc w kolejce do kolejki ;)
Ilość ludności jest tak duża że spokojnie poczujesz klimat Tesco w górach
Minusy ?
No jak jest minus 30 to tam nikogo nie będzie.
Tras na górę jest kilka polecam wszystkim jednak iść niż jechać, widoki które się zaczynają pojawiać są już na samej górze i jeśli tylko macie w sobie trochę kondycji warto iść przez Saharę czyli w skrócie na skróty ;)
Szału nie ma i nigdy nie było, ogólnie radzę unikać miejsc gdzie są kolejki gdyż kolejka w górę = ludzie, a chyba nie po to się chodzi do lasu i w góry aby ze zgiełku w zgiełk uciekać. Pewnie dało by się przeżyć, ale jakoś dziwnie przy większym natężeniu ludzkość w górach dobry zwyczaj pozdrawiania się podróżnych znika co jest przykre. Poniżej parę fotek.