Taak..

Kolejny dzień reszty mojego życia upojnie płynie przy paszporcie i to nie bynajmniej Polsatu a jedynie resztki szkockiej przeznaczonej na dzisiejszy wieczór z jakże fanastycznego wynalazku przyszłości jakim jest Tesco. Co można by napisać ?No dużo na przykład o zmianach szykujących się od nowego roku w prawie jazdy i tym jak sponiewierany zostanie kursant, który przed rozpoczęciem kursu będzie musiał udać się do Starostwa z dokumentami aby zapłacić z góry za prawo jazdy które nie wiadomo czy zda.. Mógłbym napisać jak to fajnie jest widać cwaniaczków lewo pasowych usilnie próbujących wyprzedzać wszystkich na węźle nowej ekspresówki w Lipniku oraz opowieści o tym jak jedna Pani w luksusowym samochodzie zapomniała poptrzeć w lusterko usiłująć wjechać nam w Żubra podczas jazd z Olą. Mógłbym napisać o tym ,że ktoś stoi na moim miejscu parkingowym mając widocznie gdzieś daleko jakieś ustalenia obowiązujące lokatorów miejsca gdzie niby zamieszkuje. Mogę napisać jak to fajnie jest jechać sobie rano przez BB patrząc na miasto jak budzi się ze snu. Wszystko to można pisać i tworzyć nową historie przeszlości która już była, ale czy ktoś tego potrzebuje ? Co było minęło, jutrzejszy dzień o tej porze będzie dokładnie tym samym czym stał się dzisiejszy poranek z perspektywy wieczoru.
Podobno brakuje mi poczucia bezpieczeństwa, pewnie dlatego zapinam pasy bezpieczeńśtwa w samochodzie i pewnie temu tak kurczowo mówię "wolniej" widząc ludzi mających presje wskoczenia pod samochód z adeptem nauki jazdy. To mnie brakuje bezpieczeństwa? Hm a czy ktoś jeszcze śpi z otwartymi drzwiami   na noc własnego domu ? A czy ludzkości nie ma kluczy do wszystkiego tylko z obawy aby to coś było tam w tym miejscu gdzie zostawione było?  Pewnie nie, dlatego są kluczyki do samochodów, które podobno i tak nic nie dają . Napawa wręcz niepokojem informacja ,że idąc po własnej wsi można pozbyć się portfela i telefonu tylko dlatego, że tam się właśnie idzie. TO niesamowite ,że są ludzie nie mający poszanowania jakiegokolwiek prawa do posiadania bezpieczeństwa w kraju dbającym o obywatela. Chrześcijanie są prześladowani podobno - jakoś nie widzę stosów w koło. Pedały i geje też prześladowani z tym że podobno to dobrze a lesbijki ? No nie lesbijki se mogą być, mówi mentalność faceta określającego swój światopogląd w odniesieniu tylko do jemu znanych wartości.  Cały czas ktoś mi mówi, naucz się kraść, oszukiwać, nie będziesz musiał tyle pracować. Ale jak, czemu ? Pewnie na to pytanie odpowie mi ten co stoi na moim miejscu, chyba jest w tym dobry całkiem.
Można mieć utopiczne poglądy, i można wierzyć, że świat może być lepszy, dobry, spokojny i bezpieczny aby te płoty w koło domów nie istniały i żeby "Dzień dobry" usłyszane na ulicy znaczyły właśnie tyle a nie ukryty przekaz podprogowy przekazujący  wyrazy szybkiego pochłonięcia przez wszelkie czeluści piekielne.
Tylko kto lubi żyć fikcją ...
Tak sobie myślę, że nie odgadnione jest dla mnie to że ludzkość lubi nazywać się hmm cywilizowaną, że jest postęp cywylizacyjny, i że wszystkim jest lub będzie lepiej. Wersja akurat zależy czy wybory już były czy będą . Zastanawia mnie to, że średnia pensja to niby te 3,500 na miesiąc i że jest kryzys a nikt tyle ze znajomych w życiu nie zarabiał, ale skąd ja to mogę znać tylu ludzi przecież . Coś tu strasznie nie gra, gdzieś jest jakiś problem, i to nie dlatego że agencja Ratingowa określa że nie masz kasy w banku dziś właśnie a raczej problem w ludziach i tym przekazie ukrytym pełnym zawiści.  Wiecie, żę widząc jak przechodzi taki starszy człowiek przez drogę, przed tym jak się zacznie trąbić na niego wypadałoby wpatrzeć się w jego twarz i pomyśleć jaką ma historię wymalowaną na zmęczonej twarzy - potrafisz? Wartości dzisiejszego czasu, a przedmiotowego bezpieczeństwa jakoś ze sobą nie idą w parze. I tak mam obawy w codzienności czy koniec dnia nie przyniesie kolejnej smutnej informacji ,że kogoś pobili, kogoś przejechali, kogoś utopili.
Na koniec ulubiony kawałek i przebój wszystkich instruktorów nauki jazdy - Ważne są jazdy których jeszcze nie znamy. ....