Sezon zlotów i rajdów pojazdów zabytkowych chyli się ku
końcowi. Nikt nie będzie zimą wyciągał klasyka wydając go tym samym na pastwę
wszędobylskiej soli, tak sowicie wysypywanej na nasze drogi oraz do kiełbasy,
która jemy.
Dodać należy, że tegoroczny sezon był niesłychanie obfity i udało się odwiedzić wiele imprez. Jest dobrze, oby tak dalej!
W sobotę pojechaliśmy do Rabki Zdrój. Ale od początku.
Maciej raczył zaspać na 6:10. To już drugi raz od kiedy razem jeździmy na rajdy i zloty, a za trzecim razem będzie stawiał flaszkę I wiem że to czytasz więc nie wymigasz się:)
Nie tylko on zaspał jak się okazało, bowiem sklep także otwarł się 20minut po czasie, co zaowocowało tym że zapomniałem co miałem kupić. Zjawił się Przemysław, zakaszlał, i pojechaliśmy po Maćka. Maciek nie obudził się aż do końca wyjazdu jak się okazało potem, gdyż w ciszy i zadumie podróżował po drogach małopolski.
Poszukując stacji benzynowej, na której cena LPG będzie najkorzystniejsza znaleźliśmy… Jezusa!
Tak, po zatankowaniu paliwa na Orlenie usłyszeliśmy głos dobywający się z nicości.
Poszliśmy po kawę, jednak Przemysław nie skonsultował się ze mną i zakupił największą z dostępnych na Orlenie. Nie zdawał sobie sprawy z tego, że na największe kubki nie posiadają oni zatyczki. Jest, co prawda, jakiś rozmiar większy niż standardowy, ale od co najmniej 5ciu lat nie pasuje on do niczego.
Skutkiem tego wydarzenia było ekwilibrystyczne kierowanie pojazdem na dystansie 6ciu km, z kubkiem pełnym gorącej kawy w ręku:P Co gorsza ręka ta była od mojej strony, więc w razie utraty stabilności chwytu kierującego, doznałbym głębokich oparzeń w strefach o które każdy mężczyzna troszczy się najbardziej.
Po 90minutach podróży wpadłem na głupi pomysł, sprawdzenia aktualnej temperatury na zewnątrz.
2stopnie…. I szron utrzymujący się w dolinkach na trawie uświadomił mi, że na poniedziałkowy wypad w góry trzeba zabrać każdą cześć garderoby podwójnie.
Tymczasem trzeba było przemarznąć jakoś, licząc, że prognoza pogody z dnia wczorajszego nie kłamała i słońce ukaże się około godziny 8 ogrzewając, przynajmniej do stopnia znośnego, otoczenie.
Słońce nie wyszło. Kłamali. Nie będę płacił abonamentu!
Dotarliśmy chwilkę po ósmej. Parking jest. Amfiteatr jest. Fontanna z 8mioma słoniami też jest.
Dodać należy, że tegoroczny sezon był niesłychanie obfity i udało się odwiedzić wiele imprez. Jest dobrze, oby tak dalej!
W sobotę pojechaliśmy do Rabki Zdrój. Ale od początku.
Maciej raczył zaspać na 6:10. To już drugi raz od kiedy razem jeździmy na rajdy i zloty, a za trzecim razem będzie stawiał flaszkę I wiem że to czytasz więc nie wymigasz się:)
Nie tylko on zaspał jak się okazało, bowiem sklep także otwarł się 20minut po czasie, co zaowocowało tym że zapomniałem co miałem kupić. Zjawił się Przemysław, zakaszlał, i pojechaliśmy po Maćka. Maciek nie obudził się aż do końca wyjazdu jak się okazało potem, gdyż w ciszy i zadumie podróżował po drogach małopolski.
Poszukując stacji benzynowej, na której cena LPG będzie najkorzystniejsza znaleźliśmy… Jezusa!
Tak, po zatankowaniu paliwa na Orlenie usłyszeliśmy głos dobywający się z nicości.
Poszliśmy po kawę, jednak Przemysław nie skonsultował się ze mną i zakupił największą z dostępnych na Orlenie. Nie zdawał sobie sprawy z tego, że na największe kubki nie posiadają oni zatyczki. Jest, co prawda, jakiś rozmiar większy niż standardowy, ale od co najmniej 5ciu lat nie pasuje on do niczego.
Skutkiem tego wydarzenia było ekwilibrystyczne kierowanie pojazdem na dystansie 6ciu km, z kubkiem pełnym gorącej kawy w ręku:P Co gorsza ręka ta była od mojej strony, więc w razie utraty stabilności chwytu kierującego, doznałbym głębokich oparzeń w strefach o które każdy mężczyzna troszczy się najbardziej.
Po 90minutach podróży wpadłem na głupi pomysł, sprawdzenia aktualnej temperatury na zewnątrz.
2stopnie…. I szron utrzymujący się w dolinkach na trawie uświadomił mi, że na poniedziałkowy wypad w góry trzeba zabrać każdą cześć garderoby podwójnie.
Tymczasem trzeba było przemarznąć jakoś, licząc, że prognoza pogody z dnia wczorajszego nie kłamała i słońce ukaże się około godziny 8 ogrzewając, przynajmniej do stopnia znośnego, otoczenie.
Słońce nie wyszło. Kłamali. Nie będę płacił abonamentu!
Dotarliśmy chwilkę po ósmej. Parking jest. Amfiteatr jest. Fontanna z 8mioma słoniami też jest.
Czego nie ma? Najważniejszego! Samochodów:) Znowu za
wcześnie, i znowu jest to moja wina. Faktem jest natomiast że zawsze na dobre
nam wychodzi to moje panikowanie i strach przed spóźnieniem.
Sklep okazał się być ma szczęście otwarty i ogrzewany od 7, tak tez 8:20 była świetną porą aby ukryć się w nim przed zimnem i zakupić coś do nosa.
Od tego momentu już nie wiele się działo, aż pojawiła się na horyzoncie Warszawa 223. Pierwsza jaskółka zwiastująca emocje, oraz utwierdzająca nas w przekonaniu ,że jesteśmy w dobrej miejscowości.
Tutaj nasz kontakt, jak zresztą zawsze przy
takiej okazji, się urywa. Nie ma się co dziwić bo każdy lata z aparatem jak narkoman
na głodzie szukający dilera.Sklep okazał się być ma szczęście otwarty i ogrzewany od 7, tak tez 8:20 była świetną porą aby ukryć się w nim przed zimnem i zakupić coś do nosa.
Od tego momentu już nie wiele się działo, aż pojawiła się na horyzoncie Warszawa 223. Pierwsza jaskółka zwiastująca emocje, oraz utwierdzająca nas w przekonaniu ,że jesteśmy w dobrej miejscowości.
Zlot samochodowo średni. Aut mało, a większość z nich była nam dobrze znana. Zawsze jednak atmosfera towarzysząca takim spotkaniom jest czymś, co kojąco wpływa na moje negatywne do świata usposobienie.
Z ciekawostek wymienię, że wreszcie udało mi się bliżej przyjrzeć Renault 4. Na zdjęciach zobaczycie resztę.
Jedna rzeczą, której nie zobaczycie na zdjęciach będzie horda dzieci demolująca samochody.
AHA! Byliśmy świadkami cudu! Pewien niewidomy chłopak obmacywał z wielkim zapałem wszelkie auta, jednak, kiedy dotknął czerwonego Porsche 911 uruchomił się alarm. O dziwo odzyskał chyba wzrok, bowiem doskonale wiedział którędy ma spierdalać. Chwalmy Porsche! Od zawsze wiedziałem, że samochody te mają w sobie boski pierwiastek:)
no. Starczy. Jutro zlot w sosnowcu, zakup ubrań w cenach atrakcyjnych oraz myjnia bikini na mrozieJ
galeria tutaj:)
Galeria Tutaj